Somalia. Na granicy skrajności

21/02/2020
Autor: Danuta Awolusi

Wpisując w Google hasło „Somalia” wyskoczą wam zdjęcia piratów, obozów 
 dla uchodźców, głodujących dzieci, skrajnie trudnych warunków do życia i to wszystko jest prawdą” – opowiadał Jarosław Kuźniar podczas transmisji LIVE, jaką prowadził z Mogadiszu. Jednak Somalijczycy, których spotkał, prosili, aby pokazać również inne oblicze kraju. Jaka naprawdę jest Somalia XXI wieku?

Skrajnie różna, kontrastowa, szokująca. W ciągu kilku bardzo długich i ciężkich dni, Jarosław Kuźniar na własne oczy oglądał przerażające obrazy. Obozy uchodźców, gdzie brakuje dosłownie wszystkiego, szpitali, w których warunki są koszmarne. 
W tym samym czasie rozmawiał z ludźmi, którzy w stolicy prowadzą nieźle prosperujące biznesy. W mieście znajdziecie dobrą kawiarnię, napijecie się doskonałej kawy i połączycie się z Wi-Fi. Tym samym Somalię coraz ciężej zepchnąć do kategorii tak zwanego „Trzeciego świata”.

Młode pokolenie ma tego serdecznie dosyć. Z nadzieją patrzy na rząd, słucha rozmów o przyszłości, o rozwoju, o rozwiązaniach, które realnie mają szanse odmienić ich los.

Pomóż Somalii

W Somalii żyje obecnie ponad 11 mln ludzi. Przynajmniej dwa miliony wysiedlono 
z powodu konfliktu zbrojnego, ale wojna to tylko jeden z poważnych problemów. Kraj toczy głód, susza i choroby spowodowane piciem skażonej wody. Na przełomie lat 2016/2017 z powodu suszy wewnętrznie trzeba było przesiedlić 615 000 osób. Ponad 300 tysięcy przebywa w kenijskim obozie 
w Dadaab, o której autor książki „Miasto cierni” napisał:

Nikt nie chce przyznać, że tymczasowy obóz Dadaab stał się trwałym elementem rzeczywistości – ani kenijski rząd, który musi go gościć, ani ONZ, która musi za niego płacić, ani sami uchodźcy, którzy muszą tam żyć. Oto paradoks destabilizujący sytuację. Uchodźcy, schwytani w pułapkę somalijskiej wojny i niechętnego im świata, żeby przetrwać w obozie, muszą wyobrażać sobie inne życie. To wytrącające z równowagi doświadczenie, albowiem przeszłość, teraźniejszość i przyszłość przestają być na dłuższą metę bezpieczną przystanią. Życie w tym mieście cierni to zarówno duchowa, jak i fizyczna pułapka, bo myśl krąży tu nieustannie między nierealnymi marzeniami a koszmarną realnością. Krótko mówiąc, trafiają tu wyłącznie kompletni straceńcy 1.

1 Ben Rawlence, Miasto cierni. Największy obóz dla uchodźców, 2016.

Kraj nigdy nie miał łatwo. Somalia powstała w 1960, a już dziewięć lat później przeżyła zamach stanu, później wojnę z Etiopią, a następnie uwikłała się w krwawą wojnę domową. W latach 90, gdy uciekł prezydent, Somalia pogrążyła się 
w anarchii. Dzisiaj około milion Somalijczyków tworzy tak zwaną disaporę, a większość z tej grupy posiada status uchodźcy. W kraju nadal żądzą klany, a przynależność do rodów jest ważniejsza od poczucia bycia Somalijczykiem, tak po prostu.

Co w Somalii szokuje najbardziej? Przepaście, które pokonuje się co sekundę. Nietrudno zobaczyć najlepszy szpital w Mogadiszu, a kilkanaście minut później pójść do obozu i zobaczyć biedną placówkę, która nawet nie zasługuje na miano szpitala. 
W mieście zjecie owoce morza w restauracji i poczujecie się bezpiecznie, ale do opancerzonego samochodu trzeba będzie wsiąść z obstawą. Chłopcy, którzy chronili samochód ekipy PAHu, nie rozstawali się z kałasznikowami. Właśnie dlatego młodzi powtarzają, że największym wyzwaniem dla Somalii jest bezpieczeństwo. 
To pierwszy krok, bez którego nic nie da się zmienić.

Czy można jakoś pomoc? Nawet siedząc w wygodnej Warszawie? Oczywiście, problemów nie brakuje.

Pierwsza w kolejce ustawia się cholera, partneruje jej głód. Wiele kwestii wynika 
z niewiedzy, dlatego szalenie ważna jest edukacja. Nie każdy Somalijczyk rozumie, jak istotne jest mycie rąk, albo załatwianie swoich potrzeb z dala od wody pitnej. Potrzeba im nauczycieli, przewodników, rozwoju. I biznesu, bo jedna pracująca, wyrwana 
z biedy osoba, nakarmi kolejne dziesięć. Praca i rozwój mogą uratować ten kraj.

Autor artykułu
Danuta Awolusi
Kuźniar Media

Pisarka, copywriterka i redaktorka. Autorka powieści obyczajowych („Na wysokim niebie”, „Nie proszę o miłość”, „Macochy”) i dwóch poradników („Odważona”, „Odchudzanie zaczyna się w głowie”).
Więcej na autorka.danuta-awolusi.com.

Przeczytaj również

Somalia – wstęp do historii

21/02/2020

Od czasu powrotu z Somalii szukam słów, żeby opowiedzieć Wam ten sponiewierany świat. Wybierając się tu wiedziałem tyle, co my wszyscy: Wojna, Susza, Gwałt, Głód, Chaos, Brud. I Strach. Że to wszystko się nigdy nie skończy.

Każdego dnia, wśród straceńców. O Królowych Mogadiszu i Mieście cierni.

20/02/2020

O Somalii trzeba mówić głośno, pisać, pokazywać. To nie jest kraj, który można zamknąć w prostych słowach. Wymaga uwagi, skupienia – swego rodzaju ofiary.